J-Niby dlaczego ?
C-Bo w końcu jesteś mordercą .
J-A i nie masz na nico mi odpowiadać '' Nie"" i bierz tą Maryśke , a jutro zrobimy Ci tatuaż.
C-Okey .
Spaliłaś maryśke .
J-Ktoś tu chyba miał z tym już prędzej do czynienia.
C-Tak 4 miesiące temu.
J-Uhhu huuu.
Justin kazał Ci się położyć i wtulić się w niego.
C-Okey.
J-Nie odpowiadaj mi tylko okey, dobra ,dobrze bo raczej umiesz jakoś inaczej odpowiedzieć.
C-Bo umiem.
J-No to teraz się zamknij i idź spać.
*****************Następnego dnia*******************
J-Wstawaj jedziemy po twoje rzeczy , zrobić, który masz sama wybrać i po narkotyki.
C- Już , wstaje
J- Coś długo dzisiaj spałaś.
C- Tak , jak ktoś mnie gwałci , każe mi brać i robić sobie tatuaże no to się nie dziwie wiesz.
J-Zamknij się, ubierz to i jedziemy bo nie mamy czasu.
Zrobiłaś to ,co Jus kazał . Co prawda dopiero dzisiaj poznałaś ,że to chłopak z twojej szkoły , który zawsze Ci dokuczał , ale za to Ci się bardzo podobał.
J-Wychodzimy już,już ruszaj tyłek Valentine bo może być dzisiaj gorzej.
C-Idę nie widać?
J-Dobra przez całą drogę się nie odzywasz i wszystko piszesz na kartce zrozumiano?
Ty kiwnęłaś tylko głową , ponieważ Bieber zakleił Ci usta taśmą.
Przepraszam ,że tak przynudzam ,ale naprawdę przy pisaniu tego roździału bo nie mogłąm nic wymyśleć. Kocham Was MRS.Dębska ====>>>>>.
Pozostaw po sobie ślad dla ciebie to tylko kilka sekund ,a dla mnie chęć do dalszego tworzenia.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz