Popularne posty

sobota, 18 kwietnia 2015

Roździał -4,5 i 6

  No hey ktoś to woguóle czyta?? Ludziska ja was błagam o komt bardzo was proszę mam zamiar robić drugą część ,ale nie wiem czy wy tego chcecie nawet dobrze ta akcja się nie rozkręciła wiem o tym ,ale odwieszam bloga po tych prawie 2 miesiącach mam wielką nadzieją ,że was nie straciłam =>    A teraz next !            J - Sprawa załatwiona teraz tylko ciebie trzeba w to wciągnąć.
W TEKŚCIE WYSTĘPUJĄ WULGARYZMY ORAZ SCENKI + 18!!!!!!!
C-W co niby wciągnąć?

J-W kryminalstwo.

C-Co kurwa?!!

J-W to japierdl ,że Ty ,ja, Josh i Ashton sobie troche po zabijamy ,  a teraz musimy jechać po pistolety.

 Justin odpalił samochód i ruszył w drogę.

 Bieber podjechał pod kościół .

C-A po co my kur mać przyjechaliśmy do cholery pod kościół?

J-Po to ,żeby  iść do "księdza" po pistolety.

C-Aha to on ..?

J-Ta.

C-Z resztą  kto by go w końcu podejrzewał?

J-Prawda .

Weszliście do jego domu.

J-Siem Mark.

M-Cześć Jus kto to?

J-Moja nowa dziewczyna.

M-Aha , a po co przyszłeś?

J-Po 6 pistoletów.

M-Masz dasz 3 stówy dostaniesz 6 .

J-Masz i dzięki nara.

Wyszliście.

C-Zajebisty ksiądz.

J-Prawda.

C-Ładny naszyjnik.

J-Dzięki to jedyna pamiątka po mojej rodzinie.

C-Aha ja też nie mam rodziny  tylko dziadków i tylko oni mi zostali.

J-Mamy podobne sytuacje.

 Wsiedliście do  samochodu Biebs'a .

J-Za 2 tyg początek roku szkolnego idziesz?

C-Nie wiem.

J-Aha ja pójdę  wiesz się pokazać ,a potem nie będę już  chodził.

C-Zrobię tak jak ty .

Przez całą drogę  do domu chłopaka gadaliście .


                      *********************** W domu *********************
Siedziałaś sobie w salonie  na kanapie razem z Bieber'em  i coś oglądaliście.
Po filmie wzieliścię używki  i poszliście spać.

                        *********************Rano**************************
Justin cię obudził .

C-Jak widać do jasnej ciasniej cholery już nie śpie!!!!

J-Dobra, dobra już nie krzycz.

C-Oky.

J-Ubieraj się i idziemy po ćwiczyć.

C- Niby co po ćwiczyć?

J-Strzelanie w karton.

C-Wtf  co ?

J- Nie rozumiesz ?

C-Rozumiem doskonale.

J-No to idziemy do piwnicy ,gdzie mam cały sprzęt .

C-Okey.

Gdy tak  Jus  na ciebie patrzył myślałaś ,że za chwile zrobisz się czerwona.

                                   ***********W piwnicy Biebs'a***************

Jus podał ci pistolet  do ręki ,a ciebie  za nią chwycił  i zaczął ci wszystko tłumaczyć jak masz go trzymać  jam masz strzelić i ogólnie tak wszystko.

J- A teraz strzelaj w tamte kartony.

 C-Co kur?

J-Masz strzelić w tamte dwa pudła.
C-Wiem.

 Strzeliłaś w jedno pudło , a  za  raz   potem w drugie.

J-Ktoś tu ma talent do strzelania .

C-Ta,ta na pewno.

J-No na prawdę ,a i dzisiaj 19:30 wychodzimy z domu.

C-Kurwa co niby  gdzie?

J-Co ty z tym kurwa? A i idziemy sobie  kogoś zabić.

C-Z tym kurwa to nic nie mam i co japierdl kogo zabić?

J-Kogoś.

C-A kąkretnie?

J-Brad'a Cowell'a.


C-Tego ze szkolnej drużyny piłkarskiej?

J-Tak , a teraz już idziemy.

C-Ooky  . 

 Wyszliśmy i pojechaliśmy do parku gdzie mieliście zabić Cowell'a.

B-Carl no chyba nie Justin bez jaj.

C-A co masz coś do tego?

B-Nie 

Gdy Brad to powiedział strzeliłaś w niego i nie spudłowałaś .

J-Uciekamy .

Uciekliście w 2 minuty.

                                                            *******************W samochodzie*****************

 J-Udało ci się wielkie brawa.

C-Dzięki , a po za tym należało mu się ....

J-Za to ,że cię zdradził z Victorią?

C-Tak ,  a ty jaki miałeś powód?

J-Zabił moich dziadków.

C-Przykro mi.

J-Oj tam  mi też było przykro jak twoi rodzice zgineli właśnie przez niego.

C-Co za dupek i jeszcze miał czelność ze mną chodzić .

J-Prawda.

Jus za parkował pod domem i wysiedliście z auta. 

Było już ostro po północy więc od razu poszliście spać.

Następnego dnia obudziłaś się  wcześniej od Bieber'a, ale nie wstałaś ,a nawet byś nie mogła ,bo Justin trzymał cię w biodrach tak jakby się bał ,że mu uciekniesz ,ale byś tego nie zrobiła za bardzo go kochałaś.

J-Moja księżniczka już wstała.

C-Matko Jus wystraszyłeś mnie.

J-Przepraszam .

C-Dobra e tam i tak nic się nie stało.

J-Chodź idziemy zrobić sobie śniadanie .

Siedliście przed telewizorem i włączyliście jakieś wiadomości.

                                                 **********W telewizji*****************

1. Wczoraj w płódo  dwudziestej lub po zabito ucznia liceum w parku.

2.Dzisiaj rano ktoś po pełnił samobójstwo w tej sprawie trwa śledztwo.

3.Wczoraj około 23:30 zabito państwo Valentine .


 C-Kur ,japier co do cholery jasnej?

Zaczełaś płakać.

J-Nie płacz Carl proszę 
 nie płacz zabijemy tego kto to zrobił.

Mówiąc to przytulał cię.

C-Wiem Justin ,a jeżeli to był Mark?

J-Wszystko możliwe , ale naszym najgorszym wrogiem jest teraz Matt Smith .

C-No do cholery kolejny dupek ,który zdradził mnie z blondi.

J-Wiesz o tym ,że musimy go zabić?

C-Wiem o tym doskonale kochanie.

J-Czy ty powiedziałaś do mnie kochanie?

C-Tak ,a co?

J-Myślałem,że się mną brzydzisz.

C-Co ja cię kocham od czasu jak zaczeliśmy chodzić razem do szkoły.

J-Ja w tobie też.


I to by było na tyle dzisiaj Kocham Was <3  Proszę komentujcie mam nadzieję ,że się podoba Mrs.Hood =>>




wtorek, 14 kwietnia 2015

Jeżeli chcecie się do wiedzieć co będzie dalej , co wydarzy się  w ich życiu udzielajcie się  błagam was . Dla Ciebie to tylko chwila czasu ,a dla mnie powód do dalszego tworzenia tego co robię Mrs.Hood =>