No hey ktoś to woguóle czyta?? Ludziska ja was błagam o komt bardzo was proszę mam zamiar robić drugą część ,ale nie wiem czy wy tego chcecie nawet dobrze ta akcja się nie rozkręciła wiem o tym ,ale odwieszam bloga po tych prawie 2 miesiącach mam wielką nadzieją ,że was nie straciłam => A teraz next ! J - Sprawa załatwiona teraz tylko ciebie trzeba w to wciągnąć.
W TEKŚCIE WYSTĘPUJĄ WULGARYZMY ORAZ SCENKI + 18!!!!!!!
C-W co niby wciągnąć?
J-W kryminalstwo.
C-Co kurwa?!!
J-W to japierdl ,że Ty ,ja, Josh i Ashton sobie troche po zabijamy , a teraz musimy jechać po pistolety.
Justin odpalił samochód i ruszył w drogę.
Bieber podjechał pod kościół .
C-A po co my kur mać przyjechaliśmy do cholery pod kościół?
J-Po to ,żeby iść do "księdza" po pistolety.
C-Aha to on ..?
J-Ta.
C-Z resztą kto by go w końcu podejrzewał?
J-Prawda .
Weszliście do jego domu.
J-Siem Mark.
M-Cześć Jus kto to?
J-Moja nowa dziewczyna.
M-Aha , a po co przyszłeś?
J-Po 6 pistoletów.
M-Masz dasz 3 stówy dostaniesz 6 .
J-Masz i dzięki nara.
Wyszliście.
C-Zajebisty ksiądz.
J-Prawda.
C-Ładny naszyjnik.
J-Dzięki to jedyna pamiątka po mojej rodzinie.
C-Aha ja też nie mam rodziny tylko dziadków i tylko oni mi zostali.
J-Mamy podobne sytuacje.
Wsiedliście do samochodu Biebs'a .
J-Za 2 tyg początek roku szkolnego idziesz?
C-Nie wiem.
J-Aha ja pójdę wiesz się pokazać ,a potem nie będę już chodził.
C-Zrobię tak jak ty .
Przez całą drogę do domu chłopaka gadaliście .
*********************** W domu *********************
Siedziałaś sobie w salonie na kanapie razem z Bieber'em i coś oglądaliście.
Po filmie wzieliścię używki i poszliście spać.
*********************Rano**************************
Justin cię obudził .
C-Jak widać do jasnej ciasniej cholery już nie śpie!!!!
J-Dobra, dobra już nie krzycz.
C-Oky.
J-Ubieraj się i idziemy po ćwiczyć.
C- Niby co po ćwiczyć?
J-Strzelanie w karton.
C-Wtf co ?
J- Nie rozumiesz ?
C-Rozumiem doskonale.
J-No to idziemy do piwnicy ,gdzie mam cały sprzęt .
C-Okey.
Gdy tak Jus na ciebie patrzył myślałaś ,że za chwile zrobisz się czerwona.
***********W piwnicy Biebs'a***************
Jus podał ci pistolet do ręki ,a ciebie za nią chwycił i zaczął ci wszystko tłumaczyć jak masz go trzymać jam masz strzelić i ogólnie tak wszystko.
J- A teraz strzelaj w tamte kartony.
C-Co kur?
J-Masz strzelić w tamte dwa pudła.
C-Wiem.
Strzeliłaś w jedno pudło , a za raz potem w drugie.
J-Ktoś tu ma talent do strzelania .
C-Ta,ta na pewno.
J-No na prawdę ,a i dzisiaj 19:30 wychodzimy z domu.
C-Kurwa co niby gdzie?
J-Co ty z tym kurwa? A i idziemy sobie kogoś zabić.
C-Z tym kurwa to nic nie mam i co japierdl kogo zabić?
J-Kogoś.
C-A kąkretnie?
J-Brad'a Cowell'a.
C-Tego ze szkolnej drużyny piłkarskiej?
J-Tak , a teraz już idziemy.
C-Ooky .
Wyszliśmy i pojechaliśmy do parku gdzie mieliście zabić Cowell'a.
B-Carl no chyba nie Justin bez jaj.
C-A co masz coś do tego?
B-Nie
Gdy Brad to powiedział strzeliłaś w niego i nie spudłowałaś .
J-Uciekamy .
Uciekliście w 2 minuty.
*******************W samochodzie*****************
J-Udało ci się wielkie brawa.
C-Dzięki , a po za tym należało mu się ....
J-Za to ,że cię zdradził z Victorią?
C-Tak , a ty jaki miałeś powód?
J-Zabił moich dziadków.
C-Przykro mi.
J-Oj tam mi też było przykro jak twoi rodzice zgineli właśnie przez niego.
C-Co za dupek i jeszcze miał czelność ze mną chodzić .
J-Prawda.
Jus za parkował pod domem i wysiedliście z auta.
Było już ostro po północy więc od razu poszliście spać.
Następnego dnia obudziłaś się wcześniej od Bieber'a, ale nie wstałaś ,a nawet byś nie mogła ,bo Justin trzymał cię w biodrach tak jakby się bał ,że mu uciekniesz ,ale byś tego nie zrobiła za bardzo go kochałaś.
J-Moja księżniczka już wstała.
C-Matko Jus wystraszyłeś mnie.
J-Przepraszam .
C-Dobra e tam i tak nic się nie stało.
J-Chodź idziemy zrobić sobie śniadanie .
Siedliście przed telewizorem i włączyliście jakieś wiadomości.
**********W telewizji*****************
1. Wczoraj w płódo dwudziestej lub po zabito ucznia liceum w parku.
2.Dzisiaj rano ktoś po pełnił samobójstwo w tej sprawie trwa śledztwo.
3.Wczoraj około 23:30 zabito państwo Valentine .
C-Kur ,japier co do cholery jasnej?
Zaczełaś płakać.
J-Nie płacz Carl proszę
nie płacz zabijemy tego kto to zrobił.
Mówiąc to przytulał cię.
C-Wiem Justin ,a jeżeli to był Mark?
J-Wszystko możliwe , ale naszym najgorszym wrogiem jest teraz Matt Smith .
C-No do cholery kolejny dupek ,który zdradził mnie z blondi.
J-Wiesz o tym ,że musimy go zabić?
C-Wiem o tym doskonale kochanie.
J-Czy ty powiedziałaś do mnie kochanie?
C-Tak ,a co?
J-Myślałem,że się mną brzydzisz.
C-Co ja cię kocham od czasu jak zaczeliśmy chodzić razem do szkoły.
J-Ja w tobie też.
I to by było na tyle dzisiaj Kocham Was <3 Proszę komentujcie mam nadzieję ,że się podoba Mrs.Hood =>>
Ona-Dziewczyna zwykła nastolatka. Straciła rodzine . Pozostali jej tylko dziadkowie. Pewnego dnia jej życie zmienia się o 180 stopni. On-Chłopak nastolatek. Kryminalista. Morderca, ćpa,gwałci. Stracił rodzine. Z zemsty zaczął zabijać. Wciągnął w to znowu dziewczyna ,gdyż ona robiła to predzej
Popularne posty
-
Żegnam wszystkich marzenia legły w gruzach do widzenia po cześć i to trochę moja wina ,ale bez przesady 222 wyświetlenia o komentarze może ...
-
Dzięki ,że przez ostatnio wyświetlenia rosną w górę ! Nie usunę bloggera ! Pytanie dlaczego? Zrobiłam za wiele na tym blogu , aby teraz to ...
-
Kolejny rozdział dziś xd wiem wiem co mówiłam yh pisałam ,ale nudzi mi się i nie mam kąkretnie co robić , więc dodam rozdział . -James, ...
-
No hey ktoś to woguóle czyta?? Ludziska ja was błagam o komt bardzo was proszę mam zamiar robić drugą część ,ale nie wiem czy wy tego chce...
-
To ten no tego post będą się pojawiać co dwa ,trzy tygodnie ,ponieważ już wielkimi krokami zbliżamy się do końca części pierwszej. Teraz jeś...
-
Mieszkasz w Los Angeles razem z twoimi dziadkami ponieważ twoi rodzice zgineli w wypadku , a oni byli właśnie twoją najbliższa rodziną. Pe...
-
No dobra sprawdziłam sobie posty i stwierdziłam ,że podoba się wam to co pisze ,więc ta dam ta dam dam kolejny rozdział. -Kto to? -Pol...
-
Dzisiaj cztery rozdziały =0 -Carl co ty dzisiaj taka smutna? -Boję się ,że ktoś z nich mógł przeżyć i może kogoś z nas zabić. -A,zn...
-
Jeden dzień , jedna godzina , jedna minuta, jedna sekunda , a w twoim życiu może zmienić się wszystko przez jedno głupie wyjście do parku m...
-
C- Nie zabijesz mnie? J-Niby dlaczego ? C-Bo w końcu jesteś mordercą . J-A i nie masz na nico mi odpowiadać '' Nie"" i ...
sobota, 18 kwietnia 2015
Subskrybuj:
Posty (Atom)
